Jump to content
Forum rolnicze

Waldeczek

Użytkownik
  • Content Count

    58
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Waldeczek last won the day on May 8 2018

Waldeczek had the most liked content!

About Waldeczek

  • Rank
    Advanced Member
  1. Waldeczek

    Jak żywić ?

    Wybacz szczerość Michałek, ale taki z Ciebie rolnik jak ze mnie bajadera. Taki z Ciebie 60-latek jak ze mnie Lolobrygida. Jak już kogoś pouczasz to najpierw sam się naucz podstaw. I przestań w końcu manipulować swoimi postami i podszywać się za kogoś kim nie jesteś, bo to jest po prostu dziecinne zachowanie. Cześć dzieciaku szkoda mojego czasu i na Ciebie i na to forum.
  2. Waldeczek

    Jak żywić ?

    Nie da się dyskutować jeżeli w dalszym ciągu będziesz udawał, że nie słyszysz tego co mówię, wkładał mi w usta teorie których nie wypowiadam i próbował manipulować znaczeniem moich wypowiedzi. Zapytam krótko ! Jakie potrzeby nawozowe ma twoja gleba zakładając, że nic na niej nie uprawiasz ? Przedstaw mi konkretny bilans, skoro twierdzisz, że to potrafisz. Ja potrafię zbilansować nawozowo swoją teorię i daruj mi wykłady - miałem świetnych wykładowców ... kolego Michałku. Po prostu przedstaw bilans ! A tak na marginesie, kolego Michałku, ja jestem takim dziwnym facetem że w ogóle nie potrzebuję gleby by uprawiać rośliny.
  3. Waldeczek

    Jak żywić ?

    Odnoszę wrażenie, że nie chodzi Ci już o meritum naszego sporu, który sprowadza się do zagadnienia: co ma potrzeby nawozowe, roślina czy gleba ? Ty uważasz, że gleba, ja twierdzę, że roślina. Swoją teorię uzasadniam krótko, to potrzeby pokarmowe konkretnej rośliny "decydują" czy nawozimy i ile. W efekcie ustalamy potrzeby nawozowe - ty twierdzisz, że dla gleby a ja, że dla rośliny. Jeśli niczego nie uprawiamy - tu spłycam, nie nawozimy, bo po co ? Sam wspomniałeś, że część składników nawozowych migruje w kompleksie glebowym w coraz niższe jej warstwy czyniąc je niedostępnymi dla uprawianej przez nas rośliny co w konsekwencji skutkuje wymierną stratą dla rolnika, a część składników roślina pobiera bezpośrednio z gleby. Nawozimy więc tylko wtedy gdy coś uprawiamy i kiedy roślina ma potrzeby pokarmowe których istniejąca zasobność gleby nie jest w stanie zaspokoić (to wszystko dotyczy systemu konwencjonalnego). Nawożenie jest więc samo w sobie swoistym dokarmianiem rośliny ponad to wszystko co pobiera ona z gleby. A rośliny pobierają składniki pokarmowe nie tylko z gleby ! Dlatego twierdzę, że nawozimy rośliny i to one mają potrzeby nawozowe a nie gleba. Michałku, zupełnie niepotrzebnie "namieszałeś" wprowadzając do rozmowy pojęcia związane z urodzajnością gleby, zasobnością, ... etc., w moim odczuciu są one nieistotne dla sedna naszego sporu, co wystarczająco wykazałem powyżej. Co do systemu ekologicznego, to również i tutaj żaden rolnik nie powie, że "nawozi" cokolwiek - chociaż oczywiście stosuje nawozy. Tu bowiem celem jest podwyższanie żyzności gleby i jej aktywności biologicznej i dlatego glebę po prostu ożywiamy i wzbogacamy a to nie są pojęcia tożsame z nawożeniem. Rozumiem twoje argumenty i tok rozumowania. Niestety nasz spór pozostanie chyba nie rozstrzygnięty. P.S. Co do doświadczenia i praktyki rolniczej - odwiedź kilka uczelni a przekonasz się, że przy każdej z nich funkcjonuje jakieś "gospodarstwo" nadzorowane i prowadzone przez naukowców. Nawet w szanowanych technikach można uczyć się w praktyce np. hodowli zwierząt. Sam widywałem technika w których krowy osiągały mleczność o której rolnik może tylko pomarzyć, a wydajność pszenicy 7T/h nie jest kwestią przypadku lecz normą. Istnieją też jednostki doświadczalne przy PAN-ie, stacje doświadczalne. Jednym słowem mylisz się całkowicie. Ja szanuję ludzi nauki. Nie szanuję natomiast karierowiczów i wszelkich utytułowanych cwaniaków, którzy sprawiają wrażenie jakby nie mieli nawet czasu przeczytać swoich prac doktorskich.
  4. Waldeczek

    Jak żywić ?

    Zastanowiłem się głębiej nad twoją argumentacją. Jeśli wyjść z definicji nawozów to są to substancje wprowadzone do gleby w celu jej wzbogacenia w składniki konieczne do rozwoju roślin uprawnych1. Czy ich wprowadzanie do gleby uzasadnia używanie sformułowania "nawożenie gleby", czy jest nadinterpretacją ? Zwróć uwagę, że użyto tu sformułowania "składniki konieczne do rozwoju roślin uprawnych" a nie "pokarmowe". Kierując się takim rozumowaniem, woda i cytowane przez Ciebie wapno stosowane w celu poprawy pH gleby, są nawozami, a ich stosowanie należałoby uznać za nawożenie a nie np. podlewanie czy nawadnianie. "Literatura" jednak, wymieniając nawozy, nie wspomina o wodzie, pomimo faktu, że jej rola jako składnika koniecznego do rozwoju roślin jest bezdyskusyjna. Co do wapna zaś, jakże często kojarzymy je wyłącznie z pH gleby i jego rolą strukturotwórczą zapominając, że wapń jest jednym z PODSTAWOWYCH składników budulcowych i roślin i zwierząt. Przy jego deficycie musi być dostarczony z zewnątrz. Jego wpływ na kwasowość gleby i rola strukturotwórcza są w tym przypadku jedynie skutkiem ubocznym. Jeśli jednak zostaje użyte TYLKO I PRZEDE WSZYSTKIM w celu poprawy np. pH, to w moim odczuciu przestaje już być w tym momencie "nawozem" a staje się powiedzmy "środkiem". Ja uważam, że używane przez nas nazewnictwo powinno być uzależnione od celu zastosowania środka. Jeżeli więc dostarczamy składnik niezbędny do rozwoju konkretnej rośliny - to NAWOZIMY ROŚLINY, nawet jeśli korzystamy z gleby jako "pośrednika". "Nawożenie" samej gleby, w moim odczuciu, nie ma sensu (a nawet bywa szkodliwe) - bo i PO CO ? Oczywiście wszystko co napisałem powyżej dotyczy systemu konwencjonalnego rolnictwa. Rolnictwo ekologiczne kieruje się innymi celami - i tu nie nawozimy w ogóle, tylko wzbogacamy i ożywiamy glebę, chociaż stosujemy "nawozy"2. Wywołałem ten spór z pełnym rozmysłem, bo owo "nawożenie gleby" wkurza mnie już od dłuższego czasu. Od dawna dostrzegam ten "BŁĄD" popełniany w fachowej - i nie tylko - literaturze. Według mnie temat wystarczająco się już zapętlił w przekazach publicznych i dorósł do wyjaśnienia. Chyba, że to ja się mylę, albo brak mi fachowej wiedzy. Michałku, czy uważasz, że nawożenie roślin nie istnieje a można mówić jedynie o nawożeniu gleby ?3 Czy też oba te pojęcia wg Ciebie współistnieją ze sobą ? Jak sądzicie ? PS. Jakie potrzeby nawozowe ma gleba ? Ja twierdzę, że nie ma żadnych. Od wieków jest samowystarczalna i harmonicznie współistniejąca z całym swoim otoczeniem roślinnością i zwierzętami. To człowiek zaczął poprawiać przyrodę intensyfikując produkcję co wymusiło dostarczanie tym roślinom dodatkowych składników odżywczych. ....................................................................................... 1. Mała Encyklopedia PWN, 1966r., str. 687. 2. Tu wchodzę w spór z profesjonalistami z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach, Pracowni Uprawy i Nawożenia Warzyw, którzy w Instrukcji uprawy fasoli zwykłej (...) w warunkach ekologicznych, na stronie 5, dla odmiany "nawożą glebę" w rolnictwie ekologicznym (cyt. "Nawożenie upraw w rolnictwie ekologicznym wygląda inaczej niż w konwencjonalnym. Nie nawozimy bezpośrednio roślin lecz glebę poprzez wprowadzanie substancji organicznej, będącej pokarmem dla różnorakich organizmów glebowych." koniec cyt.). 3. wspominałeś o żywieniu luksusowym więc co z nawożeniem dolistnym - z pominięciem gleby ? .
  5. Waldeczek

    Jak żywić ?

    Michałku, gleba nie ma potrzeb nawozowych. I jedno i drugie pojęcie odnosi się w literaturze przedmiotu zawsze do konkretnej rośliny (patrz choćby podręcznik "Produkcja Roślinna"). Co do białka, to w żywieniu krów o przeciętnej wydajności białko ma znaczenie drugorzędne, natomiast jest ono istotne przy bilansowaniu dawki dla krów wysokomlecznych.
  6. Waldeczek

    Kiszonka, siano, pow. uprawy.

    To jest tylko przykład jak obliczyć: ile kiszonki czy powierzchnię upraw.
  7. Przykład: jak obliczyć niezbędną ilość kiszonki, siana i powierzchnię uprawy dla 10 krów ? 1. Niezbędna ilość kiszonki to: 25 kg (dziennie/1krowę) x 200 (dni żywienia zimowego) = 5000kg + zapas na straty 30 % tj. 1500kg, RAZEM: 6500kg/1krowę. 2. siana: 3 x 200 = 600 + (3 %) tj.18 kg = 618kg/1krowę. Powierzchnia upraw to: - dla kiszonki: z 1 ha przewidywany plon to 40 T. Z 1000 kg zielonki otrzymamy 750 kg kiszonki, a więc potrzebujemy 8667 kg zielonki. Stąd 8667kg : 40000kg = 0,22 ha pow. uprawy kukurydzy x 10 krów = 2,2 ha. - dla siana łąkowego: ze 100kg zielonki otrzymamy 27 kg siana to na wyprodukowanie 618 kg siana potrzebujemy 2289kg zielonki (bo (618 x 100) : 27). Zakładając, że w miarę dobre łąki dają ok. 20T zielonki to pow. niezbędna do uzyskania tej ilości siana wyniesie 0,11ha (bo 2289kg : 20000kg) oczywiście X 10 krów = 1,1 ha. Gospodarstwo z taką ilością krów potrzebuje 3,3 hektara użytków oraz 65 T kiszonki z kukurydzy i 6,2T siana tylko na ich wyżywienie w okresie zimowym.
  8. Waldeczek

    Jak żywić ?

    Pytanie zdradzające całkowitego dyletanta ? No bo jak można na nie odpowiedzieć ? Optymalnie, zgodnie z wymaganiami pokarmowymi, albo lepiej od razu otworzyć przewód doktorski. Z całą pewnością jednak takie pytanie ośmiesza ROLNIKA, chociaż spotykałem już takich którzy mieli pokończone wszystkie szkoły jakie były im potrzebne (najczęściej po podstawówce). Jeden z nich (taki przysłowiowy) hodował przez pół roku świniaka, a kiedy przyszły święta "tłuścioszek" nawiał mu pod szafę i nawet pogrzebaczem nie dało rady go stamtąd wyciągnąć. Okazuje się że już samo zagadnienie nie jest wcale takie proste. Przecież wymagania pokarmowe roślin nie muszą być takie same jak potrzeby nawozowe. Rośliny motylkowe, dzięki współżyciu z bakteriami brodawkowymi mają niskie potrzeby nawozowe pomimo wysokich potrzeb co do azotu. I odwrotnie, Rośliny głęboko korzeniące się lepiej wykorzystują składniki zalegające w głębszych warstwach gleby. W przypadku zwierząt jest podobnie. Choćby rola aminokwasów w ich żywieniu, szczególnie egzogennych. Niedobór tylko jednego z nich ogranicza przecież wartość biologiczną białka. Lizyna ma wpływ na wzrost kości na długość, Metionina ochrania wątrobę przed stłuszczeniem, Tryptofan syntetyzuje kwas nikotynowy (bezpłodność, niedokrwistość). A rola witamin. Niedobór "A" hamuje, tak istotny dla rolnika, wzrost zwierzęcia, "przeciwkrzywiczna D" ściśle powiązana z gospodarką "Ca" i "P" ... etc. To jest niezbędna wiedza ! A przecież to wszystko to nawet nie jest mały promil wiedzy niezbędnej do ułożenia dawki pokarmowej dla zwierzęcia, czy potrzeb nawozowych "pod roślinę". Jeśli też ktoś chce kupić sobie np. cielątko, to powinien też wiedzieć, że jego produktywność i zdrowotność będzie uzależniona też i od tego jak było odżywiane i w jakich warunkach było hodowane. Taki zakup zawsze jest loterią.
  9. Waldeczek

    Układanie dawki pokarmowej dla krowy.

    Nie wycofuj się z krytyki Michałek. Bardzo lubię twoje krytyczne spojrzenie. Ułożona dawka nie jest idealna i wprawne oko natychmiast wyłapie "niedociągnięcia". Tworząc tą tabelkę chodziło mi raczej o szymel do dalszej dyskusji i materiał problemowy.
  10. Waldeczek

    Dobra jakość ziarna.

    Co to znaczy dobra jakość ziarna pszenicy czy żyta ? To zależy od przeznaczenia. Inne cechy będą pożądane dla materiału siewnego, inne dla ziarna paszowego a jeszcze inne dla przetwórstwa młynarskiego i dla piekarnictwa. Zajmijmy się tymi ostatnimi. Za odmiany chlebowe uważa się odmiany pszenicy o wartości wypiekowej powyżej 6o (wg skali COBORU), ogólnoużytkowe 4÷5o, a paszowe poniżej 4o. Sama wartość wypiekowa to pojęcie zbyt złożone by szczegółowo je tu omawiać skupmy się więc jedynie na stwierdzeniu, że wysoka wartość wypiekowa nie idzie w parze z wartością przemiałową ziarna (tzw. wyciągiem czyli ilością mąki uzyskanej z 100 kg ziarna). Można przyjąć, że odmiany jare dają ziarno o lepszej wartości wypiekowej, ale gorszej wartości przemiałowej. Zadaniem rolnika jest wyprodukowanie odpowiedniego surowca, tyle tylko, że znikome zróżnicowanie cen ziarna o różnej jakości nie motywuje do tego. A tak a propos, czy wiecie, że "typ mąki" określa po prostu zawartość tzw. popiołu w gramach na 100 kg ? Np. mąka typu "450" zawiera 0,45 % popiołu a "850" - 0,85 %. Źródła: 1. Technologia Gastronomiczna z Towaroznawstwem, Krystyna Flis, Aleksandra Procner, część 2, ISBN 978-83-02-02862-5, Warszawa 1983; 2. Dobra jakość ziarna pszenicy i żyta - dobra mąka, dobry chleb, mgr inż. Agnieszka Jędrzejewska, ISBN 83-86769-56-4,
  11. Nawożenie w rolnictwie ekologicznym opiera się głównie na materii wytworzonej w gospodarstwie. Nawozy mineralne pełnią jedynie rolę uzupełniającą. Dopuszczalna jest jedynie ich nieprzetworzona forma. Syntetycznych nie wolno stosować. Azot może być stosowany wyłącznie w formie organicznej. W metodzie biologicznej szeroko rozumiane nawożenie oparte jest na: zmianowaniu, resztkach pożniwnych, międzyplonach, roślinach motylkowych, nawozach zielonych, kompostach, gnojówce i gnojowicy, oborniku (dopuszcza się jego powierzchniowe stosowanie) i inne pozarolnicze (glony, przebadane osady ściekowe...). W metodzie biodynamicznej podstawę nawożenia stanowią preparaty biodynamiczne. Jest to metoda bardzo trudna o precyzyjnej agrotechnice, wprowadzona w 1924 roku przez Rudolfa Steinera. Jej zasady do dziś nie uległy zmianom. Sporządzanie owych preparatów (500÷509, międzynarodowe numery obowiązujące na całym świecie), oraz ich stosowanie, przypomina mikstury z pracowni średniowiecznego alchemika. Na przykład preparat "500" ( z krowieńca): rogi od krów wielokrotnie wycielonych włożyć do worka plastikowego, położyć na słońcu i przykryć lekko sianem lub kompostem. Po 10÷14 dniach usunąć ze środka miąższ i napełnić rogi kałem krów wielokrotnie ocielonych, zebranym w połowie września i ubić całą masę. Następnie kopiemy dół do ich przechowywania przez zimę... . Preparat z krwawnika "502" preparuje się w pęcherzu jelenia szlachetnego, "503" - w jelitach bydlęcych, "505"- w świeżej czaszce zwierzęcej, z której bez przecinania usunięto mózg przez otwór w potylicy, "506" - w fałdzie otrzewnej bydła ... etc. "507" przy nich wszystkich to betka. Sporządza się go z kwiatów kozłka przeciw przymrozkom (nawet do -6oC). Oprysk drobnokroplisty wykonujemy tym preparatem przed spodziewanymi przymrozkami w dawce 4g/5 l wody. Ufffff.
  12. Waldeczek

    Układanie dawki pokarmowej dla krowy.

    Przy układaniu dawek pokarmowych dla bydła powinno się brać pod uwagę zawartość białka ogólnego w paszy i zapotrzebowanie na białko ogólne, a nie strawne, ponieważ pozwala to na lepsze zbilansowanie dawki pod względem potrzeb białkowych przeżuwaczy. Unika się w ten sposób błędu związanego z oznaczeniem strawności białka.
  13. Tak więc znowu nas orżnęli, tym razem na wysokości dodatków do roślin wysokobiałkowych. W rozesłanej nam Instrukcji wypełniania wniosku ... "szacowano" tą kwotę na (jak dziś wynika) 1017 zł. Kiedy już poskładaliśmy wnioski oznajmiają nam, że naliczą tylko 422 zł/ha. Jakby mało było tego to i termin wypłat zapowiada się opóźniony bo system nie jest do końca sprawdzony. Błazenady polskiej część dalsza.
  14. Waldeczek

    Czy opłaca sie hodowla bydła ?

    Do m.okrzeja. Młóto (pasza treściwa) jako dodatek jest jak najbardziej wskazane choćby ze względu na jego dodatni wpływ na mikroflorę. Jednak jako pasza traci swą świeżość już po trzech dniach, co wymusza jego kiszenie (w rękawie foliowym - dosyć drogie). Istotną wadą jest też jego duża dostępność jedynie w sezonie letnim, kiedy browary pracują pełną mocą, a rolnicy opierają wówczas chów na żywieniu pastwiskowym. Wszystko to w zasadzie umożliwia jego stosowanie tylko dla rolników usytuowanych w pobliżu browarów. Ma sm. na poziomie 20-24 % a białko 22-24 % w sm.
×