Chce sprzedac taki kawalek z dziada pradziada, bo w ogole nie jest mi potrzebny, mieszkam gdzie indziej. Uprawia sasiad niby dzierzawca ale od 30 lat nie placi wiec w ogole nic z tego nie ma, tyle tylko ze odprowadza podatek do gminy za ta ziemie. Ja to nawet w plecy jestem - bo spolki wodne place ale to grosze wiec pal licho
Z tego co wiem to to jest niecaly ha ziemi ornej i jeszcze z pol ha pastwiska (zagajnik tam wyrosl). Ile by cos takiego moglo kosztowac. Dzierzawca twierdzi, ze swietnie rodzi.

Pomoc

Cytuj








